fbpx
Wyjazdy > Europa > Irlandia > Złombol – fakty i…
Złombol – fakty i mity

Złombol – fakty i mity

O Złombolu słyszeliśmy sprzeczne opinie. Z jednej strony — szczytny cel, ciekawe miejsca docelowe, z drugiej strony opowieści, jakie to straszne, ruja, poróbstwo i degeneracja. Postanowiliśmy zmierzyć się jak zawsze całą rodziną z wyzwaniem i sprawdzić na sobie, jak to jest z tym Złombolem.

FAKT #1

Organizatorzy zapowiadają, że nie niańczą, nie zabawiają, nie organizują noclegów i ciepłej herbatki.

Tak jest! Jesteście dorośli, musicie sami o siebie zadbać. Dostajecie rozpiskę potencjalnych campingów i tyle. Kołderką do snu nikt nie otuli.

FAKT #2

Przemiła atmosfera. Ludzie są wobec siebie SERDECZNI, nie tylko na campingach, także po drodze — na stacji paliw, parkingu, w kolejce do promu.

Pierwszego dnia, gdy czekaliśmy na lawetę na A4, w ciągu godziny zatrzymało się 8-10 załóg oferując pomoc. Przydałaby się tablica z napisem „Jest OK!”

FAKT #3

Ludzie sobie pomagają. Jest tak, że jeśli ktoś ma problem, to po prostu chcesz oddać mu swoje zapasowe części. Nakarmić i napoić.

FAKT #4

Impreza ma jasne zasady. Po prostu.

FAKT #5

Trzeba sobie wszystko samemu zorganizować. Dostaje się dobry wkład od organizatorów (mapa campingów, przydatne wskazówki praktyczne), ale wszystko zależy od własnego ogarnięcia, zaradności i budżetu.

FAKT #6

Celem rajdu jest zbiórka kasy. To jest podstawa. Zasada jest prosta: nie ma kasy na dzieciaki — nie jedziesz. To jest rajd charytatywny, a nie wycieczka.

FAKT #7

Należy liczyć się z faktem, że nie wszyscy dojadą na metę. Przypadki losowe chodzą po ludziach, czasami zdarza się, że jednak któreś auto no nie da rady dojechać, pomimo szczerych chęci. Życie.

FAKT #8

Chce się jechać jeszcze raz! Już w trakcie imprezy finałowej ludzie umawiają się na kolejną. My na Złombola zdecydowanie wrócimy 🙂

MIT #1

Ten Złombol to jedno wielkie pijaństwo na kółkach! Zamiast etylinę to tankują spirytus!

No, niekoniecznie. Kto chce to spożywa, kto nie chce, nie spożywa. Zauważcie, że po przejechaniu 2,500km w 4 dni 2 piwa mogą położyć dużego człowieka tak, że zaliczy widowiskowy zgon.

MIT #2

Start jest o 12, spokojnie się wyśpimy.
O 12 to jest oficjalny start spod Spodka. Wcześniej trzeba się odprawić, ogarnąć, obkleić i zakumplować z innymi uczestnikami zabawy.

MIT #3

Złombol to impreza 100% bez dzieci.

Da się pojechać z dziećmi na Złombol, o ile ogarnięte są i dzieci i rodzice. To jest kwestia indywidualna.
Naszym zdaniem typowy dzieciak (żądny nieustającego zabawiania i dostępu do McDonalda) nie przeżyje.

Nasze dziewczyny, zaprawione w wyjazdach i imprezowaniu, były całkiem zadowolone, a i innym uczestnikom ich obecność (podobno) nie przeszkadzała.

MIT #4

Złombol to taka tania impreza. Wystarczy pożyczyć Poloneza od dziadka i jakoś to będzie.
Niekoniecznie.
Dystans oznacza kasę na paliwo. Do tego dochodzi jedzenie, ewentualne części zapasowe, noclegi itp. Czasem chce się coś zwiedzić, kupić jakąś pamiątkę. To wszystko w sumie składa się na niemałe pieniądze.
Nasz budżet Złombolowy omówiliśmy w artykule pt. „Ile kosztował nas Złombol 2019?”.
Jeśli jedziecie jedną ekipą w Żuku to może wyjść tanio.

MIT #5

Koniecznie trzeba napierać dniami i nocami, żeby zdążyć na metę.
Spokojnie można się rozsądnie turlać. Tak to wymyślili organizatorzy 🙂 To nie jest morderczy wyscig z czasem, tylko rajd, który mają przejechać bądź co bądź niemłode okazy motoryzacji.

MIT #6

Organizatorzy zadbają o wszystko, łącznie z komunikacją między załogami.
Nie. Organizatorzy dają sensowne ramy, początek i koniec rajdu. Zapewniają forum, aplikację. Ale to, czy i jak się dogadacie z ludźmi po drodze, to już Wasza sprawa.

MIT #7

Jadą same rozpadające się strucle.
No co ty! Popatrz, jakie cudeńka można spotkać.

MIT #8

Po mecie wraca się od razu do domu.
Jak kto chce. Koniec Złombola może być początkiem całkiem fajnych wakacji.

To jak, widzimy się na mecie pod Spodkiem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *